
Miłość to ból
Kawka
„Miłość to ból” – powiedziała małpa całując jeża.
Mam dość. Boli. Każda komórka mojego ciała wrzeszczy – przestań, zatrzymaj się, wystarczy tego katowania się. Ale to co słyszą moje obolałe uszy jakby nie dociera do nóg. One realizują swoją własną strategię. Doskonale zdają sobie sprawę z tego, że gdy się zatrzymają żadna siła nie będzie w stanie ponownie wprawić ich w ruch. Czytaj całość

Amatorscy zawodowcy
Darek Kaczmarski
Artykuł napisany w 2008 i ciągle aktualny!
Wielu z nas to doświadczeni amatorzy, biegający maratony na poziomie wymagającym poświecenia w treningu, systematyczności i wiedzy.

Wiosenny Test Coopera
AZS AWF Kraków Masters zaprasza na test Coopera
Kraków – stadion la (400 m) AWF Kraków Al. Jana Pawła II 78
Startujemy o 10.00 – Sobota 19.05.2012 Czytaj całość

Treningi maj 2012
Darek Kaczmarski
12.05 – 10 km Skawina
19.05 - test Coopera 12 minut
20.05 – 13 km Skotniki
27.05 – 5 km i 10 km Inter Run

Moja /sportowa/cierpliwość…
Agnieszka Szwarnóg
Osoba cierpliwa charakteryzuje się łagodnością, grzecznością i stałością w każdych okolicznościach. Po prostu. Nie ma wahań sinusoidalnych w nastroju. To z pewnością nie ja! Czy sportowiec powinien być łagodny? A może grzeczny i poukładany? Czytaj całość

Po co tak pędzić?
Po co tak pędzić? – dlaczego nie biegać zbyt długo i zbyt szybko? Na łamach Gazety Wyborczej tłumaczy fizjolog prof. dr. hab. Jerzy Żołądź

Bieganie za wszelką cenę
Kamikaze
Będąc początkującą, naiwną biegaczką miałam pewność, że świat do mnie należy. Zwłaszcza po moim drugim krakowskim maratonie, kiedy zamiast złamać czwórkę złamałam 3:45.
Jesienią pełna zapału i entuzjazmu zaczęłam realizować plan treningowy pod wiosenny maraton. Ciężka zima, ślisko, rozjeżdżające się nogi na pętli. Czytaj całość

Samotność-przyjaciel, czy wróg ?
Agnieszka Szwarnóg
Sportowa rywalizacja to coś dla mnie.. gram w szachy, warcaby… a tak poważnie… Czytaj całość

Samotność to przyjaciel
Agnieszka Szwarnóg
Coś o mnie
Urodziłam się prawie 26 lat temu w Myślenicach, ale mieszkam w Dobczycach.
Kiedy byłam taką tyci tyci grzeczną dziewczynką to często marzyłam o tym, by stać się barwnym motylem latającym beztrosko nad polami i łąkami. Zastanawiałam się też jak to jest być koniem, mieć cztery nogi, kopyta i biegać tak szybko jak wiatr po pastwisku lub też skakać przez wysokie przeszkody w blasku reflektorów… To będzie tyle z mojego dzieciństwa. Czytaj całość










