<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?> <rss
version="2.0"
xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
> <channel><title>AZS AWF Kraków MASTERS</title> <atom:link href="http://masters.azs-awf.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" /><link>http://masters.azs-awf.pl</link> <description>Bieganie to nasza pasja.</description> <lastBuildDate>Fri, 18 May 2012 10:25:39 +0000</lastBuildDate> <language>en</language> <sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod> <sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency> <generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator> <item><title>Przygoda biegowa czyli inne spojrzenie na bieganie</title><link>http://masters.azs-awf.pl/2012/przygoda-biegowa-czyli-inne-spojrzenie-na-bieganie/</link> <comments>http://masters.azs-awf.pl/2012/przygoda-biegowa-czyli-inne-spojrzenie-na-bieganie/#comments</comments> <pubDate>Fri, 18 May 2012 10:25:39 +0000</pubDate> <dc:creator>konrad</dc:creator> <category><![CDATA[Start]]></category> <guid
isPermaLink="false">http://masters.azs-awf.pl/?p=5336</guid> <description><![CDATA[Czy potrafisz sobie wyobrazić bieg, w którym nie ma nic do wygrania. Bieg, za który się nie płaci, a jednocześnie zdobywa tak wiele. Dostajesz coś, czego nie ma na zatłoczonej ulicy. Odkrywasz siebie. Konrad Rembiasz Pewien facet wkurzył się kiedyś i wyszedł z domu, żeby pobiegać.  Dolina Prądnika była dostatecznie blisko i wystarczająco daleko. Znalazł [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Czy potrafisz sobie wyobrazić bieg, w którym nie ma nic do wygrania. Bieg, za który się nie płaci, a jednocześnie zdobywa tak wiele. Dostajesz coś, czego nie ma na zatłoczonej ulicy. Odkrywasz siebie.</p><p><strong>Konrad Rembiasz</strong></p><p><span
id="more-5336"></span>Pewien facet wkurzył się kiedyś i wyszedł z domu, żeby pobiegać.  Dolina Prądnika była dostatecznie blisko i wystarczająco daleko. Znalazł tam wszystko czego potrzebował&#8230; kwiatki,ptaszki, zapach wiosny i butwiejących jesiennych liści, poranne mgły, na ogół dużo zielonego a czasami nawet widok na tatrzańskie ośnieżone szczyty… albo biały śnieg pod stopami.</p><p>&nbsp;</p><div><img
class="alignleft" src="http://www.goryonline.com/upload/Image/2012/koniczynka.jpg" alt="" width="263" height="254" /></div><p>Ten sam śnieg, który w Krakowie zawsze wydaje się niedostatecznie biały. Przez kolejne lata „rysował” w Dolinie listki swojej Koniczynki i zawsze odnajdywał to, czego szukał. Czasami zdarzało mu się coś zgubić… najczęściej były to płuca.  Zdarzało się także, że dzielił się z kimś swoją tajemnicą… Taka jest historia Koniczynki, która być może wejdzie na stałe do kalendarza górskich maratonów.  Organizatorami biegu Koniczynka Trail Marathon są studenci kierunku Turystyka i Rekreacja na specjalności Turystyka Przygodowa w Krakowskiej Akademii Wychowania Fizycznego oraz Zakład Alpinizmu i Turystyki Kwalifikowanej. GÓRY pomagają w propagowaniu czystej idei tego prawdziwie górskiego biegu.</p><p>http://goryonline.com/Prawdziwie_gorski_bieg_pod_Krakowem,11769,172,0,0,F,news.html</p><p>&nbsp;</p><p><a
href="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/536442_436159836395672_100000049796994_1756902_1256165245_n.jpg"><img
class="wp-image-5340 alignright" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/536442_436159836395672_100000049796994_1756902_1256165245_n-580x386.jpg" alt="" width="406" height="270" /></a>Wojtek, który jest pomysłodawcą biegu, pokazuje innym to, co sam zrozumiał. <strong>Prawdziwa natura biegacza nie wiąże się z rekordami na szybkiej trasie, ale jest nią obcowanie z przyrodą</strong>. Warto dodać, że chociaż biega od lat i dysponuje wspaniałą wydolnością, nigdy nie startował w zawodach. Nawet o tym nie myślał. Przypomina to historię biegacza z plemienia Tarahumara, który z dala od cywilizacji trenuje dla przyjemności przemierzając setki kilometrów w trudnym górzystym terenie. Dr Wojciech Swędzioł jest wykładowcą Krakowskiej AWF. Prowadzi przedmiot turystyka przygodowa, w ramach którego stworzył program nauczania przygody biegowej. Uważam, że to jest genialny pomysł, bo kto ma się znać na tego typu aktywności fizycznej lepiej niż studenci uczelni sportowych. Dzisiejszy sport odchodzi od starych przyzwyczajeń. Poszukiwana jest adrenalina w dyscyplinach ekstremalnych. Zaznacza się również <span
style="text-decoration: underline">powrót na łono natury</span>. Każdy ukrywa w sobie podróżnika, odkrywcę, wojownika i wreszcie biegacza.</p><p><a
href="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/149482_436159413062381_100000049796994_1756898_915754468_n.jpg"><img
class="alignleft  wp-image-5341" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/149482_436159413062381_100000049796994_1756898_915754468_n-580x386.jpg" alt="" width="406" height="270" /></a>Przyzwyczailiśmy się do zawodów z nagrodami, pomiarem czasu, rywalizacją, mnóstwem współzawodników, wygodnych punktów żywnościowych, dopingiem kibiców stojących na chodniku itp. Jednak ci sami ludzie równie dobrze mogą przeszkadzać, samochody trąbić. Uciążliwe staje się przepychanie po kawałek banana, który i tak możenie zostać strawiony z nerwów przez słaby międzyczas na 21 km. Jak dobrze i wygodnie mieć oznaczony każdy kilometr i kontrolować prędkość zmierzając po nowy rekord życiowy. Nie powiem, że znakomity rezultat nie jest budujący, ale co jeśli w całej tej pogoni opadniemy z sił. Czy w tej sytuacji nasze zawody dalej będą takie atrakcyjne jak się wydawało.</p><p>A gdyby tak zmienić radykalnie nastawienie. W życiu codziennym nieustannie się gdzieś spieszymy. Po co robić to w <span
style="text-decoration: underline">bieganiu, które przecież ma być odprężeniem od obowiązków</span>. Dlaczego liczymy każdy kilometr. Nie lepiej jest nie wiedzieć ile przed nami, a ile za nami. Jeśli bieganie ma sprawiać prawdziwą przyjemność to nie może być niczym ograniczone. Najlepiej sprowadzić do <span
style="text-decoration: underline">minimum wszelkie &#8222;dogodności&#8221;</span>. Wystarczy kubek wody co kilka kilometrów, jeśli jest gorąco &#8211; wejść do strumienia. Nie potrzebne są żelowe wspomagacze jeśli intensywność wysiłku nie jest duża. Organizm świetnie sobie radzi w spokojnych długotrwałych wysiłkach. Biegania trzeba się po prostu nauczyć. Z fizjologicznego punktu widzenia nie różni się niczym od szybkiego marszu. Jak to się zatem dzieje, że maszerować możemy tak długo, a z biegiem bywają problemy. Odpowiedź jest prosta, w marszu się nie spieszymy, nie ścigamy z innymi przechodniami, nie chcemy wygrać, a dojść w wyznaczone miejsce. Spacer jest tym przyjemniejszy im milsze otoczenie. Cóż może być lepszego od świeżego powietrza i śpiewu ptaków. Warto zapomnieć o wszystkim na czas trwania przygody biegowej. Niezwykle wymowne jest określenie &#8222;<span
style="text-decoration: underline">przygoda</span>&#8221; dla biegu na dystansie maratonu. Wystarczy <span
style="text-decoration: underline">wsłuchać się w bicie własnego serca</span>, trzymać <span
style="text-decoration: underline">rytm kroku biegowego</span> w dopasowaniu do <span
style="text-decoration: underline">rytmu oddychania</span>. Dać się zapętlić, wciągnąć. Chociaż na te kilka godzin zapomnieć&#8230;</p><p><a
href="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/156243_436159106395745_100000049796994_1756894_1834798957_n.jpg"><img
class="alignright  wp-image-5350" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/156243_436159106395745_100000049796994_1756894_1834798957_n-580x386.jpg" alt="" width="406" height="270" /></a></p><p>Zastanawiałem się dlaczego tak bardzo lubimy muzykę czy taniec. Chodzi o <span
style="text-decoration: underline">rytm</span>. Uwielbiamy wszystko co powtarza się w podobnych sekwencjach. Najciekawsze jest to, że nie ma mowy o monotonii. Nie znam nikogo kto określiłby bieganie nudnym, nie licząc tych co sami tego nie robią, tylko patrzą z boku.</p><p>Podbiegi na trasie są możliwością zrealizowania się jako zdobywcy. Każde pokonane wzniesienie daje ogromną satysfakcję. Budujące jest poczucie radzenia sobie w każdym terenie.</p><p>Dostrzegam różnicę między zwykłym pobieganiem a treningiem. Już samo nastawienie jest zupełnie inne. A przecież pobieganie jest znakomitym treningiem. Gdyby z takim samym podejściem wystartować w zawodach to niewątpliwie efekt będzie mile zaskakujący.</p><p><a
href="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/1337053305.jpg"><img
class="alignleft  wp-image-5352" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/1337053305-200x300.jpg" alt="" width="200" height="300" /></a></p><p>Ewelina jest jednym z bardziej zaangażowanych organizatorów imprezy. Nie mogło jej również zabraknąć na trasie. Pokazuje, że płeć żeńska wcale nie jest słaba, co widać w miarę wydłużania się dystansu. Kobiety spisują się doskonale na długich i często niełatwych trasach.</p><p>Christopher McDougall w &#8222;Urodzonych biegaczach&#8221; opisuje biegaczy obcujących z naturą podczas wielogodzinnych wycieczek. Najbardziej zaciekawił autora książki fakt braku jakichkolwiek kontuzji pomimo przebiegania tysięcy kilometrów w trudnym terenie. Postawiono kilku zawodników plemienia na starcie w prestiżowych zawodach. Okazało się, że nie mieli szans z profesjonalnymi zawodnikami. Jednak warto się zastanowić czy lepiej jest wygrywać czy też cieszyć się mnóstwem przebieganych kilometrów bez utraty zdrowia i  z pozytywną energią na każdy dzień życia.</p><p>Znany ultradystasnowiec Kilian Jornet został zapytany po zwycięstwie w biegu dookoła MtBlanc, co najbardziej wspomina z biegu. Nie powiedział nic o finiszu w tłumie oklasków i fleszy. Wymienił dwie rzeczy, z czego pierwsza to widok wschodzącego słońca z księżycem na niebie. Druga to, że bieg dużą część pięknej trasy razem z dwoma przyjaciółmi. Myślę, że w każdym biegu można zauważyć coś niezwykle cennego, co pozostaje we wspomnieniach. <strong>Postaraj się odkryć takie piękne w chwile w każdej przygodzie biegowej jaką podejmujesz</strong>.</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://masters.azs-awf.pl/2012/przygoda-biegowa-czyli-inne-spojrzenie-na-bieganie/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>1</slash:comments> </item> <item><title>Miłość to ból</title><link>http://masters.azs-awf.pl/2012/milosc-to-bol/</link> <comments>http://masters.azs-awf.pl/2012/milosc-to-bol/#comments</comments> <pubDate>Tue, 15 May 2012 15:48:46 +0000</pubDate> <dc:creator>Monika</dc:creator> <category><![CDATA[Biegać każdy może]]></category> <category><![CDATA[Kawka]]></category> <category><![CDATA[Start]]></category> <guid
isPermaLink="false">http://masters.azs-awf.pl/?p=5325</guid> <description><![CDATA[Kawka „Miłość to ból” – powiedziała małpa całując jeża. Mam dość. Boli. Każda komórka mojego ciała wrzeszczy – przestań, zatrzymaj się, wystarczy tego katowania się. Ale to co słyszą moje obolałe uszy jakby nie dociera do nóg. One realizują swoją własną strategię. Doskonale zdają sobie sprawę z tego, że gdy się zatrzymają żadna siła nie [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p><strong><em>Kawka</em></strong></p><p>„Miłość to ból” – powiedziała małpa całując jeża.</p><p>Mam dość. Boli. Każda komórka mojego ciała wrzeszczy – przestań, zatrzymaj się, wystarczy tego katowania się. Ale to co słyszą moje obolałe uszy jakby nie dociera do nóg. One realizują swoją własną strategię. Doskonale zdają sobie sprawę z tego, że gdy się zatrzymają żadna siła nie będzie w stanie ponownie wprawić ich w ruch.<span
id="more-5325"></span></p><p><a
href="http://masters.azs-awf.pl/2012/milosc-to-bol/pierwsza-pomoc/" rel="attachment wp-att-5326"><img
class="alignleft size-large wp-image-5326" title="Pierwsza pomoc" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/Pierwsza-pomoc-580x386.jpg" alt="" width="580" height="386" /></a>„Miłość to ból” – powiedziała małpa całując jeża.</p><p>Mam dość. Boli. Każda komórka mojego ciała wrzeszczy – przestań, zatrzymaj się, wystarczy tego katowania się. Ale to co słyszą moje obolałe uszy jakby nie dociera do nóg. One realizują swoją własną strategię. Doskonale zdają sobie sprawę z tego, że gdy się zatrzymają żadna siła nie będzie w stanie ponownie wprawić ich w ruch.A jeszcze trzy godziny temu było tak przyjemnie. Ciepły wczesnojesienny poranek, kilka białych obłoczków na błękitnym niebie, pogoda wręcz wymarzona na spacer po parku czy wycieczkę do ZOO. Ale takie rozrywki nie dla mnie, ja potrzebuję nieco silniejszych doznań. Z dużą grupą Masterów ustawiliśmy się na starcie maratonu. Atmosfera wspaniała, wszyscy zadowoleni, uśmiechnięci – żartują jakby za chwilę miał się rozpocząć piknik a nie morderczy bieg na dystansie 42,195 km. Skąd takie nastroje, czyżby nieświadomość? Ależ skąd. Każdy z nich ma za sobą kilka, kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt startów w maratonach, półmaratonach i innych biegach długodystansowych.</p><p>Pierwsze 10 km. przebiegam w pięknym stylu i znakomitym czasie. Sylwetka wyprostowana, krok długi, kolanka w górze a bioderka nieco wypchnięte do przodu. Uśmiech nie schodzi z mojej twarzy. Następna dziesiątka jest jeszcze w porządku chociaż tułów już nie trzyma pionu a oddech dawno przestał być spokojny jak u śpiącego dziecka. Po 23 km. pojawia się lekki ból w kolanie, nic wielkiego po prostu przemęczenie. Ostatnio zbyt dużo trenowałem a jeszcze te maratony, jeden po drugim w zbyt małych odstępach czasowych. Po trzech godzinach mój bieg przypomina trucht chorej na artretyzm świnki. Boli już wszystko: kolano, stopa, udo, łokieć… choć może łatwiej było by wymienić co mnie nie boli. Bolą nawet włosy więc w głowie świta mi pomysł, że następnym razem ogolę głowę. Przynajmniej ten ból odpadnie.</p><p>Ciekawe czy te cierpienia tylko mnie dotyczą? Czy inni biegacze pokonują maraton bez odczuwania jakichkolwiek dolegliwości? Nie jestem pewien, ale czasami w gronie Masterów czuję się jak na zebraniu koła emerytów. Prześcigamy się w opowiadaniu, co kogo aktualnie boli i jakie w związku z tym podjął leczenie.</p><p><a
href="http://masters.azs-awf.pl/2012/milosc-to-bol/emergency/" rel="attachment wp-att-5327"><img
class="alignleft size-large wp-image-5327" title="emergency" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/emergency-580x435.jpg" alt="" width="580" height="435" /></a>Biegnę dalej i obserwuję jak wyprzedzają mnie kolejne grupy zawodników. Przebiegł już pacemaker na 4:00 i niestety ten na 4:15. Mignęło kilka zawodniczek z kategorii K-70. Kiedy zobaczyłem, że wyprzedza mnie idąca chodnikiem pani z zakupami zacisnąłem zęby i nieco przyspieszyłem. Przynajmniej ten wyścig udało mi się wygrać. Biegnąc nie zapominam o kibicach. Mimo, że w moich oczach pojawiają się łzy, bardziej chyba z bezsilnej złości niż z bólu, to zawsze uśmiecham się do kibiców stojących przy trasie. Szczególnie jeśli ci kibice należą do tzw. płci pięknej. To miłe kiedy taki kibic się odśmiechnie a jeszcze bardziej kiedy krzyknie, że jesteś wielki i że cię podziwia. Przy trasie na trawniku leży biegacz. Twarz biała jak u Michaela Jacksona, wzrok błędny. Ktoś położył jego nogi na plecaku, ktoś dzwoni po karetkę. No bracie – przegiąłeś…</p><p>Tak się zastanawiam jak to jest możliwe? Czy ludzie nie czują kiedy nadchodzi kres ich możliwości fizycznych, czy też wola walki jest u nich tak silna a instynkt samozachowawczy tak słaby, że biegną aż do kompletnego wyczerpania. A może właśnie tak powinni postępować prawdziwi wojownicy – zwyciężyć albo zginąć. Może… mój Boże ale nie w czasie powyżej 4 godzin. W takim czasie to już biega się maraton tylko dla przyjemności. Nie przypominam sobie sytuacji żeby któregoś z Masterów zabrało z trasy biegu pogotowie. Wygląda na to, że choć to słowo jest u nas tak niepopularne jesteśmy rozsądni. Co prawda pamiętam taką sytuację kiedy jednego z naszych kolegów pogotowie zabrało ale było to po setce i kilku piwach a zabrali go nie z trasy a z baru.</p><p>Moje biedne obolałe ciało jakimś cudem dowlokło się do tablicy oznaczającej 41 km. i nagle jakaś niezwykła metamorfoza. Ból mija, sylwetka nieco się prostuje, świński trucht znów przechodzi w bieg a na twarz wraca uśmiech permanentny. Na sto metrów przed metą przyspieszam i wyprzedzam jeszcze kilku bardzo zmęczonych biegaczy. Jak było – pytają znajomi. Fantastycznie – odpowiadam – chociaż trochę zbyt wolno. Może następnym razem uda się trochę szybciej. Bo oczywiście następny raz niewątpliwie będzie.</p><p>A ból? No cóż, pewnie go trochę lubimy. Ale przede wszystkim kochamy biegać.<a
href="http://masters.azs-awf.pl/2012/milosc-to-bol/po-maratonie/" rel="attachment wp-att-5328"><img
class="alignleft size-large wp-image-5328" title="Po maratonie" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/Po-maratonie-580x435.jpg" alt="" width="580" height="435" /></a></p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://masters.azs-awf.pl/2012/milosc-to-bol/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>7</slash:comments> </item> <item><title>Amatorscy zawodowcy</title><link>http://masters.azs-awf.pl/2012/amatorscy-zawodowcy/</link> <comments>http://masters.azs-awf.pl/2012/amatorscy-zawodowcy/#comments</comments> <pubDate>Sun, 13 May 2012 17:51:06 +0000</pubDate> <dc:creator>Monika</dc:creator> <category><![CDATA[Biegać każdy może]]></category> <category><![CDATA[Publikacje trenera]]></category> <category><![CDATA[Start]]></category> <guid
isPermaLink="false">http://masters.azs-awf.pl/?p=5317</guid> <description><![CDATA[Darek Kaczmarski Artykuł napisany w 2008 i ciągle aktualny! Wielu z nas to doświadczeni amatorzy, biegający maratony na poziomie wymagającym poświecenia w treningu, systematyczności i wiedzy. Artykuł napisany w 2008 i ciągle aktualny! Wielu z nas to doświadczeni amatorzy, biegający maratony na poziomie wymagającym poświecenia w treningu, systematyczności, wiedzy. Wielu z nas ma ambicje sportowe. [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p
align="left"><em><strong>Darek Kaczmarski</strong></em></p><p
align="left">Artykuł napisany w 2008 i ciągle aktualny!<br
/> Wielu z nas to doświadczeni amatorzy, biegający maratony na poziomie wymagającym poświecenia w treningu, systematyczności i wiedzy.</p><p
align="left"><span
id="more-5317"></span>Artykuł napisany w 2008 i ciągle aktualny!</p><p
align="left"><a
href="http://masters.azs-awf.pl/2012/amatorscy-zawodowcy/juljus-cm-2009/" rel="attachment wp-att-5318"><img
class="alignleft size-full wp-image-5318" title="juljus CM 2009" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/juljus-CM-2009.jpg" alt="" width="240" height="360" /></a>Wielu z nas to doświadczeni amatorzy, biegający maratony na poziomie wymagającym poświecenia w treningu, systematyczności, wiedzy. Wielu z nas ma ambicje sportowe. Wielu uczestniczy w maratonach z zamiarem sukcesów w swoich kategoriach wiekowych. Walczycie i startujecie na podobnych zasadach jak tzw. zawodowcy. I wcześniej czy później będziecie mieli problem z dalszą progresja wynikową.  W wielu nieformalnych rozmowach z „prawie zawodowcami” – spotykam się z problemem braku poprawy wyników. Mimo zwiększenia kilometrażu, zmian trenera czy metody treningowej – nie widać postępów – a nawet &#8211; niezrozumiałe pogorszenie dotychczas osiąganych rezultatów. Poziom reprezentowany przez amatorów w kategoriach masters – wymaga treningu prawie takiego samego jaki mają zawodnicy profesjonalni. Ba, wielu z amatorów trenuje tak ciężko, że niejeden senior z członkowstwem klubowym by się zdziwił. A najlepsi biegają i tak ok 20 minut wolniej od zawodników. Dlaczego tak się dzieje i jak temu zaradzić?</p><p
align="left"> Większość amatorów rozpoczęła swoją przygodę ze sportem od startu w biegach ulicznych. A że mieli talent, chęci oraz zacięcie &#8211; to stopniowo osiągnęli całkiem przyzwoity poziom. Ale gdzieś ok. 3;00 dla starszych, czy 2;40 dla młodszych kończy się progresja!!  I nie pomogą kolejne super przygotowania. Masa pracy, wyrzeczeń, poświecenia a wynik podobny lub poprawa o 1;20 sek?!. Często/gęsto jednak, całkowita porażka i rezultat o kilka minut gorszy. Co jest? – trenowałem o wiele mocniej, zgodnie z poradami wielu fachowców, a i sam wiem już niemało!!. Wszystko się zgadza – ale problem jest gdzie indziej. Większość amatorów do startu w biegu maratońskim doszło tylko po kilku latach biegania. Nigdy nie byli juniorami, nigdy nie startowali na stadionie, nigdy nie ćwiczyli sprawności na sali, nigdy nie biegali w kolcach, nigdy nie robili ćwiczeń na płotkach, itp.. itd. <strong>I to jes</strong><strong>t głó</strong><strong>wnie ta przyczyna</strong>. Po prostu przeskoczyli pewien niezwykle istotny etap w rozwoju każdego sportowca. By osiągać znaczące wyniki w biegach maratońskich trzeba być również a może przede wszystkim!  bardzo dobrym zawodnikiem na krótszych dystansach. I ta sama reguła obowiązuje amatorów i zawodowców. A ilu naszych amatorów startuje na bieżni? Tylko kilkoro – a reszta co tydzień lub dwa” tłucze” większe lub mniejsze biegi uliczne. W Polsce to prawie nieznane zjawisko aby na lokalnym mitingu lekkoatletycznym znalazł się dla mastersów dystans 1500 m. Widzieliście coś takiego? – ja nie – no może poza Mistrzostwami Polski Amatorów. Na zachodzie amatorzy biegają na stadionie. Biegają treningi i startują. Biegają krótkie przełaje. Po prostu ten trening jest bardzo podobny do tego jaki mają młodsi klubowi zawodnicy. Wtedy o wiele łatwiej o progresje, o kolejne rekordy. <strong>I w to trzeba zainwestować. Tu leży klucz do sukcesu.</strong> Trochę to trudne w polskiej rzeczywistości, ale się da. Polecam amatorom z ambicjami dołączyć do trenera w klubie sportowym z prawdziwego zdarzenia i wspólnie wykonywać treningi o strukturze zawodowca. Żadne kluby biegacza, gdzie trenerem jest trochę więcej wiedzący kolejny biegacz uliczny. Oczywiście, to rada dla tych którzy chcą coś osiągnąć. Macie trenować tak jak trenują zawodowcy / oczywiście struktura /, bo objętość oraz intensywność trzeba dobrać to poziomu, wieku, celów, itp. W porządnym klubie są trenerzy którzy Wam pomogą.</p><p
align="left">Przykład pozytywny zawodowca / do zastosowania dla amatora /:</p><p>Henryk Szost  świadomie rezygnuje ze startów w biegach maratońskich w 2009 by poprawić się na krótszych dystansach. Przypominam, chłopak biega 2;12 i ma naprawdę duże możliwości i jest aktualnie najlepszy w Polsce! Świetna decyzja!! Jeśli marzy o dużych wynikach, to powinien na 10 km biegać poniżej 28 minut, obudzony o 12 w nocy być w stanie przebiec 5 km w 13,40 a bez przygotowania lub po obozie biegać polówkę w 1;03. Inaczej gadanie o wynikach poniżej 2;10 można włożyć w bajki. I Wy macie zrobić to samo. Najpierw biegajcie 34 minuty na dychę a potem złamiecie 2;40 bez problemu.</p><p>No ale by biegać 34 minuty na 10.000 metrów – to już trzeba trenować na stadionie. I niektóre treningi biegać w kolcach. No i by nie złapać kontuzji, należy wykonywać tzw. sprawność. No i raz lub dwa w roku potrenować na małym obozie czy zgrupowaniu. Itd., itp&#8230;czyli wracamy do korzeni- to już klubowe bieganie. I w większości &#8211; jeśli tego nie zrozumiecie – to będziecie wykonywali pracę treningową niewspółmierną do osiąganych wyników! A stopniowo mieli problemy z jakąkolwiek progresją. Oczywiście są wyjątki – ale generalnie będzie to tak wyglądało.</p><p>Efektem treningów szybkościowych i sprawnościowych jest zdecydowania poprawa techniki i dynamiki biegania. Możecie się obrażać, ale wszyscy amatorzy o niezłym poziomie biegają brzydko! Więcej &#8211; nawet polscy zawodnicy czołówki nie pracują nad techniką. Bardzo duży błąd!! Proszę popatrzeć na załączone zdjęcie Juliusa Kipkorira z ostatniego maratonu Cracovia. Technika, dynamika – idealne. Proszę spojrzeć na ułożenie bioder, pracę stopy w stawie skokowym, pracę ramion! Obserwowałem go podczas całego maratonu – ma to wrodzone, ale podobne cechy można  też wytrenować. Porównajcie to ze swoimi zdjęciami&#8230;</p><p>Ostania rada dla amatora z zacięciem – ale generalnie dotyczy to wszystkich polskich biegaczy. Trenujecie..  za dużo i za wolno!! Większość z Was oprócz biegania ma pracę i rodziny – nie możecie mieć takiej objętości i intensywności jak młody chłopak, który po treningu idzie spać. To droga do nikąd. Szkoda waszej pasji i pracy – za taki trening takie wyniki? Mam mały grymas w kącikach ust. To można zrobić mądrzej i mniejszym nakładem sił i środków.</p><p>Powodzenia i do zobaczenia na stadionie, amatorzy z ambicjami – tam jest Wasze miejsce. Wyniki w maratonie będą „ afterwords”</p><p>Darek Kaczmarski</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://masters.azs-awf.pl/2012/amatorscy-zawodowcy/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>8</slash:comments> </item> <item><title>FINAŁ &#8222;BIEGOLETKI&#8221;</title><link>http://masters.azs-awf.pl/2012/final-biegoletki/</link> <comments>http://masters.azs-awf.pl/2012/final-biegoletki/#comments</comments> <pubDate>Wed, 09 May 2012 16:25:10 +0000</pubDate> <dc:creator>mala_jedna</dc:creator> <category><![CDATA[Beata Majcher]]></category> <category><![CDATA[Biegać każdy może]]></category> <category><![CDATA[Marta Grzesińska]]></category> <category><![CDATA[Start]]></category> <guid
isPermaLink="false">http://masters.azs-awf.pl/?p=5226</guid> <description><![CDATA[Po wtorkowym treningu nastąpiło uroczyste rozdanie nagród. Kolejna gra Mastersowa za nami. Jak to bywa z pomysłami KAZIMA – twórcy wszystkich naszych gier –„BIEGOLETKA” była grą pełną ekscytujących przeżyć. Wzorowana była na ruletce. Jej zasady były„proste” należało biegać i jednocześnie obstawiać ile km cała grupa przebiegnie tygodniowo. Znalazło się 18 śmiałków gotowych podjąć wyzwanie. Jak [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Po wtorkowym treningu nastąpiło uroczyste rozdanie nagród.<span
id="more-5226"></span></p><p><a
href="http://masters.azs-awf.pl/2012/final-biegoletki/szablon-na-grafika%c2%99-na-pendriva-cdr-2/" rel="attachment wp-att-5285"><img
class="alignleft size-large wp-image-5285" title="szablon na grafikÄ na pendriva.cdr" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/tył-3-281x435.jpg" alt="" width="281" height="435" /></a>Kolejna gra Mastersowa za nami. Jak to bywa z pomysłami <strong>KAZIMA</strong> – twórcy wszystkich naszych gier –<strong>„BIEGOLETKA”</strong> była grą pełną ekscytujących przeżyć. Wzorowana była na ruletce. Jej zasady były„proste” należało biegać i jednocześnie obstawiać ile km cała grupa przebiegnie tygodniowo. Znalazło się 18 śmiałków gotowych podjąć wyzwanie. Jak to bywa w hazardzie, grę mógł wygrać każdy, wystarczył dobry nos, łut szczęścia, ‘bliskie kontakty z właścicielem kasyna’ <img
src='http://masters.azs-awf.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> . Faworyci zmieniali się regularnie, do ostatniej chwili nie wiadomo było kto wygra. Niektórzy uczestnicy poznali smak bankructwa. Ale najważniejsza była zabawa, która przez kilkanaście tygodni zajmowała nasze życie.  Podsumowaniem dla niektórych z nas był Cracovia Maraton, lecz nawet Ci co nie biegli, uczestniczyli czynnie dzielnie dopingując, fotografując, bądź wspierając podczas biegu.</p><p><strong>W sumie razem przebiegliśmy 20106km</strong>, w tym poszczególne osoby wybiegały:</p><p>&nbsp;</p><ul><li><strong>Iwonka</strong>      1927km &#8211; czas w maratonie 3h21&#8217;56&#8243;</li><li><strong>Kazim</strong>       1542km &#8211; czas w maratonie 3h18&#8217;46&#8243;</li><li><strong>Rafał  </strong>       1430km &#8211; czas w maratonie 3h18&#8217;52&#8243;</li><li><strong>Monika</strong>      1399km</li><li><strong>Jurek  </strong>       1287km &#8211; czas w maratonie 4h23&#8217;36&#8243;</li><li><strong>Stasiu S</strong>.    1237km &#8211; czas w maratonie 3h38&#8217;06&#8243;</li><li><strong>Roman</strong>       1232km &#8211; czas w maratonie 4h07&#8217;06&#8243;</li><li><strong>Zdzich</strong>        1166km</li><li><strong>Gerard  </strong>      1117km &#8211; czas w maratonie 3h52&#8217;10&#8243;</li><li><strong>Becia  </strong>        1109km</li><li><strong>Kasia Pn.</strong>     956km &#8211; czas w maratonie 3h48&#8217;57&#8243;</li><li><strong>mała jedna</strong>  925km</li><li><strong>Ela Ruda</strong>     876km &#8211; czas w maratonie 3h27&#8217;58&#8243;</li><li><strong>Piotr  </strong>          873km &#8211; czas w maratonie 3h51&#8217;42&#8243;</li><li><strong>Mariusz</strong>       844km &#8211; czas w maratonie 3h52&#8217;24&#8243;</li><li><strong>Marta</strong>          765km &#8211; czas w maratonie 4h33&#8217;49&#8243;</li><li><strong>Jemdrek</strong>      728km</li><li><strong>Marcin  </strong>       693km &#8211; czas w maratonie 3h22&#8217;12&#8243;<a
href="http://masters.azs-awf.pl/2012/final-biegoletki/puchar1/" rel="attachment wp-att-5296"><img
class="alignright size-large wp-image-5296" title="puchar1" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/puchar1-290x435.png" alt="" width="290" height="435" /></a></li></ul><p>&nbsp;</p><p>Po wtorkowym treningu 08.05.2012 roku „Pod Jabłonkami” nastąpiło uroczyste wręczenie nagród i prezentów. Frekwencja dopisała. Zabawa trwała „prawie” do północy. Śmiechom, żartom i rozmowom nie było końca.</p><p>A Kazim..? jego wyobraźnia nie zna granic i już zaczął planować kolejną grę, rozpoczął już nawet poszukiwania twarzy, która będzie reklamować nową zabawę.</p><p>A więc kochani.. powoli szykujcie się na nową przygodę  <img
src='http://masters.azs-awf.pl/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':-P' class='wp-smiley' /></p><p>&nbsp;</p><p>A jak prezentowali się uczestnicy „Biegoletki” na czerwonym dywanie podczas rozdania nagród oceńcie sami..</p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p> <a
href='http://masters.azs-awf.pl/2012/final-biegoletki/szablon-na-grafika%c2%99-na-pendriva-cdr-6/' title='Andrzejek'><img
width="175" height="175" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/JEREMEK-175x175.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Andrzejek" title="Andrzejek" /></a> <a
href='http://masters.azs-awf.pl/2012/final-biegoletki/szablon-na-grafika%c2%99-na-pendriva-cdr/' title='Becia'><img
width="175" height="175" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/becia-175x175.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Becia" title="Becia" /></a> <a
href='http://masters.azs-awf.pl/2012/final-biegoletki/szablon-na-grafika%c2%99-na-pendriva-cdr-3/' title='Elka'><img
width="175" height="175" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/ela23-175x175.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Elka" title="Elka" /></a> <a
href='http://masters.azs-awf.pl/2012/final-biegoletki/szablon-na-grafika%c2%99-na-pendriva-cdr-4/' title='Gerard'><img
width="175" height="175" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/GERARD-GOT-175x175.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Gerard" title="Gerard" /></a> <a
href='http://masters.azs-awf.pl/2012/final-biegoletki/szablon-na-grafika%c2%99-na-pendriva-cdr-5/' title='Iwonka'><img
width="175" height="175" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/IWONA-POPRAWIONE-175x175.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Iwonka" title="Iwonka" /></a> <a
href='http://masters.azs-awf.pl/2012/final-biegoletki/szablon-na-grafika%c2%99-na-pendriva-cdr-7/' title='Jurek'><img
width="175" height="175" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/jureke-175x175.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Jurek" title="Jurek" /></a> <a
href='http://masters.azs-awf.pl/2012/final-biegoletki/szablon-na-grafika%c2%99-na-pendriva-cdr-8/' title='Kasia'><img
width="175" height="175" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/kasia-poprawione-175x175.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Kasia" title="Kasia" /></a> <a
href='http://masters.azs-awf.pl/2012/final-biegoletki/szablon-na-grafika%c2%99-na-pendriva-cdr-9/' title='Kazim'><img
width="175" height="175" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/kazium-175x175.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Kazim" title="Kazim" /></a> <a
href='http://masters.azs-awf.pl/2012/final-biegoletki/szablon-na-grafika%c2%99-na-pendriva-cdr-13/' title='Marcin Mors'><img
width="175" height="175" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/MORS-175x175.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Marcin Mors" title="Marcin Mors" /></a> <a
href='http://masters.azs-awf.pl/2012/final-biegoletki/szablon-na-grafika%c2%99-na-pendriva-cdr-11/' title='Mariusz U.'><img
width="175" height="175" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/MARUSZ-UCHWAT-175x175.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Mariusz U." title="Mariusz U." /></a> <a
href='http://masters.azs-awf.pl/2012/final-biegoletki/szablon-na-grafika%c2%99-na-pendriva-cdr-10/' title='Martunia'><img
width="175" height="175" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/marta-175x175.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Martunia" title="Martunia" /></a> <a
href='http://masters.azs-awf.pl/2012/final-biegoletki/szablon-na-grafika%c2%99-na-pendriva-cdr-12/' title='Monia'><img
width="175" height="175" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/monika-175x175.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Monia" title="Monia" /></a> <a
href='http://masters.azs-awf.pl/2012/final-biegoletki/szablon-na-grafika%c2%99-na-pendriva-cdr-14/' title='Piotrek'><img
width="175" height="175" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/piotr-175x175.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Piotrek" title="Piotrek" /></a> <a
href='http://masters.azs-awf.pl/2012/final-biegoletki/szablon-na-grafika%c2%99-na-pendriva-cdr-15/' title='Rafał'><img
width="175" height="175" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/RAFAŁ-175x175.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Rafał" title="Rafał" /></a> <a
href='http://masters.azs-awf.pl/2012/final-biegoletki/szablon-na-grafika%c2%99-na-pendriva-cdr-16/' title='Romuś'><img
width="175" height="175" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/ROMEK-2-175x175.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Romuś" title="Romuś" /></a> <a
href='http://masters.azs-awf.pl/2012/final-biegoletki/szablon-na-grafika%c2%99-na-pendriva-cdr-17/' title='Staś-S'><img
width="175" height="175" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/STASIU-175x175.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Staś-S" title="Staś-S" /></a> <a
href='http://masters.azs-awf.pl/2012/final-biegoletki/szablon-na-grafika%c2%99-na-pendriva-cdr-18/' title='Zdziś'><img
width="175" height="175" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/ZDZICH-175x175.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Zdziś" title="Zdziś" /></a> <a
href='http://masters.azs-awf.pl/2012/final-biegoletki/puchar1/' title='żpuchar1'><img
width="175" height="175" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/puchar1-175x175.png" class="attachment-thumbnail" alt="żpuchar1" title="żpuchar1" /></a> <a
href='http://masters.azs-awf.pl/2012/final-biegoletki/szablon-na-grafika%c2%99-na-pendriva-cdr-2/' title='żśmiałków'><img
width="175" height="175" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/tył-3-175x175.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="żśmiałków" title="żśmiałków" /></a> <a
href='http://masters.azs-awf.pl/2012/final-biegoletki/tytul-2/' title='żtytuł'><img
width="175" height="175" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/tytuł1-175x175.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="żtytuł" title="żtytuł" /></a> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://masters.azs-awf.pl/2012/final-biegoletki/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>8</slash:comments> </item> <item><title>Wiosenny Test Coopera</title><link>http://masters.azs-awf.pl/2012/wiosenny-test-coopera/</link> <comments>http://masters.azs-awf.pl/2012/wiosenny-test-coopera/#comments</comments> <pubDate>Mon, 07 May 2012 06:18:07 +0000</pubDate> <dc:creator>Monika</dc:creator> <category><![CDATA[Biegać każdy może]]></category> <category><![CDATA[Monika Tofilska]]></category> <category><![CDATA[Start]]></category> <guid
isPermaLink="false">http://masters.azs-awf.pl/?p=5170</guid> <description><![CDATA[AZS AWF Kraków Masters zaprasza na test Coopera Kraków &#8211; stadion la (400 m) AWF Kraków Al. Jana Pawła II 78 Startujemy o 10.00  –  Sobota 19.05.2012 AZS AWF Kraków Masters zaprasza na test Coopera Kraków &#8211; stadion la (400 m) AWF Kraków Al. Jana Pawła II 78 Startujemy o 10.00  –  Sobota 19.05.2012 &#8211; [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p><strong>AZS AWF Kraków Masters zaprasza na test Coopera</strong><br
/> <strong></strong>Kraków &#8211; stadion la (400 m) AWF Kraków Al. Jana Pawła II 78<br
/> Startujemy o 10.00  –  <strong>Sobota 19.05.2012<span
id="more-5170"></span></strong><br
/> <strong><a
href="http://masters.azs-awf.pl/2012/wiosenny-test-coopera/test-coopera-4/" rel="attachment wp-att-5171"><img
class="alignleft size-large wp-image-5171" title="test coopera" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/tc.png" alt="" width="580" height="416" /></a></strong></p><p><a
href="http://masters.azs-awf.pl/2012/wiosenny-test-coopera/test-coopera-4/" rel="attachment wp-att-5171"><img
class="alignleft size-large wp-image-5171" title="test coopera" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/tc2.png" alt="" width="580" height="416" /></a>AZS AWF Kraków Masters zaprasza na test Coopera</p><p><strong></strong>Kraków &#8211; stadion la (400 m) AWF Kraków Al. Jana Pawła II 78</p><p>Startujemy o 10.00  –  <strong>Sobota 19.05.2012</strong> &#8211; Serie co 20 minut</p><p>Zapisy przez formularz: <a
href="http://masters.krakow.pl/zapisy/cooper">masters/krakow.pl/zapisy/cooper </a> lub na miejscu w biurze zawodów</p><p><strong>Udział w Teście jest BEZPŁATNY</strong></p><p><strong> Każdy uczestnik Testu otrzyma:</strong></p><ul><li>samoprzylepny numer startowy,</li><li>certyfikat z wynikiem Testu,</li><li>napój POWERADE.</li><li>pierwsze 150 osób otrzyma pamiątkową koszulkę</li></ul><p><strong>Test Coopera </strong>próba wytrzymałościowa opracowana przez amerykańskiego lekarza Kennetha H.Coopera na potrzeby armii USA w 1968 roku, polegająca na 12-minutowym nieprzerwanym biegu. Przemieszczać się można w dowolny sposób: biegnąc, idąc &#8211; byle pieszo, byle się nie zatrzymać starając się pokonać jak najdłuższą odległość. Przebyty dystans należy odnaleźć w odpowiedniej dla płci i wieku komórce tabeli podanej niżej i odczytać wynik. Jeśli jest on gorszy niż &#8222;zadowalający&#8221; to są przyczyny do niepokoju.<br
/> <img
src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/c1.png" alt="test_coopera_tabela" /><br
/> <br
/> <img
src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/c2.png" alt="test_coopera_tabela" /></p><p>Życzymy powodzenia!</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://masters.azs-awf.pl/2012/wiosenny-test-coopera/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>2</slash:comments> </item> <item><title>Treningi maj 2012</title><link>http://masters.azs-awf.pl/2012/treningi-maj-2012/</link> <comments>http://masters.azs-awf.pl/2012/treningi-maj-2012/#comments</comments> <pubDate>Sun, 06 May 2012 17:12:39 +0000</pubDate> <dc:creator>Monika</dc:creator> <category><![CDATA[Biegać każdy może]]></category> <category><![CDATA[Publikacje trenera]]></category> <category><![CDATA[Start]]></category> <guid
isPermaLink="false">http://masters.azs-awf.pl/?p=5179</guid> <description><![CDATA[Darek Kaczmarski 12.05 &#8211; 10 km Skawina 19.05 -  test Coopera 12 minut 20.05 &#8211; 13 km Skotniki 27.05 &#8211; 5 km i 10 km Inter Run 12.05 &#8211; 10 km Skawina 19.05 -  test Coopera 12 minut 20.05 &#8211; 13 km Skotniki 27.05 &#8211; 5 km i 10 km Inter Run I  tygodniowy mikrocykl [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>Darek Kaczmarski</strong></em></p><p>12.05 &#8211; 10 km Skawina</p><p>19.05 -  test Coopera 12 minut</p><p>20.05 &#8211; 13 km Skotniki</p><p>27.05 &#8211; 5 km i 10 km Inter Run</p><p><span
id="more-5179"></span>12.05 &#8211; 10 km Skawina</p><p>19.05 -  test Coopera 12 minut</p><p>20.05 &#8211; 13 km Skotniki</p><p>27.05 &#8211; 5 km i 10 km Inter Run</p><p><strong><a
href="http://masters.azs-awf.pl/2012/treningi-maj-2012/1500m/" rel="attachment wp-att-5181"><img
class="alignleft size-large wp-image-5181" title="1500m" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/1500m-580x385.jpg" alt="" width="580" height="385" /></a></strong></p><p><strong>I  tygodniowy mikrocykl  maj 2012</strong></p><table
border="1" cellspacing="0" cellpadding="0"><tbody><tr><td
valign="top" width="58">Tydz</td><td
valign="top" width="232">Tydzień treningowy</td><td
valign="top" width="175"></td><td
valign="top" width="153">uwagi</td></tr><tr><td
valign="top" width="58">PN06</td><td
valign="top" width="232">Wolne</td><td
valign="top" width="175">Sauna</td><td
valign="top" width="153"></td></tr><tr><td
valign="top" width="58">WT 08</td><td
valign="top" width="232"><strong>WT </strong>specjalne do 10 km<strong> </strong><strong>6-8 x </strong><strong>1 km</strong><strong> prz 3’ </strong></td><td
valign="top" width="175">Średnie tempo do końcowego wyniku na 10 km</td><td
valign="top" width="153">Prędkości dobieramy z tabeli poniżej</td></tr><tr><td
valign="top" width="58">ŚR 08</td><td
valign="top" width="232">wolne</td><td
valign="top" width="175">wolne</td><td
valign="top" width="153"></td></tr><tr><td
valign="top" width="58">Czt 09</td><td
valign="top" width="232"><strong>BC 2  - 6 km -</strong>HR do 160 max!!!+ 5 x 200 prz. 200 trucht żywo</td><td
valign="top" width="175">Nie za szybko!!! –To ma być II zakres lądujący!!!</td><td
valign="top" width="153">200-tki luźno ale dynamicznie</td></tr><tr><td
valign="top" width="58">PT 10</td><td
valign="top" width="232">wolne</td><td
valign="top" width="175"></td><td
valign="top" width="153"></td></tr><tr><td
valign="top" width="58">SB  12</td><td
valign="top" width="232">Start <strong>10 KM SKAWINA</strong></td><td
valign="top" width="175"></td><td
valign="top" width="153"></td></tr><tr><td
valign="top" width="58">N 13</td><td
valign="top" width="232"> Rozbieganie ok. 10-12 km + dużo gimnastyki lekko</td><td
valign="top" width="175"></td><td
valign="top" width="153">Trening 10.00 AWF</td></tr></tbody></table><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p><p><strong>II Tygodniowy mikrocykl  maj 2012</strong></p><table
border="1" cellspacing="0" cellpadding="0"><tbody><tr><td
valign="top" width="79">Tydz</td><td
valign="top" width="232">Tydzień treningowy</td><td
valign="top" width="175"></td><td
valign="top" width="153">uwagi</td></tr><tr><td
valign="top" width="79">PN14</td><td
valign="top" width="232">Wolnelub ok. 6 km lekki footing</td><td
valign="top" width="175">Sauna</td><td
valign="top" width="153"></td></tr><tr><td
valign="top" width="79">WT 15</td><td
valign="top" width="232"><strong>WT </strong>specjalne do 10 km<strong> </strong><strong>6 &#8211; 8 x </strong><strong>1 km</strong><strong> przerwa 3’ </strong></td><td
valign="top" width="175">Średnie tempo do końcowego wyniku na 10 km</td><td
valign="top" width="153">Prędkości dobieramy z tabeli poniżej</td></tr><tr><td
valign="top" width="79">ŚR 16</td><td
valign="top" width="232">wolne</td><td
valign="top" width="175">wolne</td><td
valign="top" width="153"></td></tr><tr><td
valign="top" width="79">Czt 17</td><td
valign="top" width="232"><strong>BC 2 &#8211; 6 km -</strong>HR do 160 max!!!<strong>+ 5 x 200 prz. 200</strong> trucht żywo</td><td
valign="top" width="175">Nie za szybko!!! –To ma być II zakres lądujący!!!200 luźno, ale dynamicznie</td><td
valign="top" width="153"></td></tr><tr><td
valign="top" width="79">PT 18</td><td
valign="top" width="232">wolne</td><td
valign="top" width="175"></td><td
valign="top" width="153"></td></tr><tr><td
valign="top" width="79">SB  19</td><td
valign="top" width="232"><strong>Test Coopera</strong> – 12 minut biegu ciagłego</td><td
valign="top" width="175"><em>Może piwna mila dla <strong>M</strong>,</em><em>może szampańska mila dla<strong> K</strong></em></td><td
valign="top" width="153">10.00 stadion AWF sami to organizujemy</td></tr><tr><td
valign="top" width="79">N 20</td><td
valign="top" width="232"> <strong>13 km Skotniki</strong></td><td
valign="top" width="175"></td><td
valign="top" width="153">Bieg popołudniu</td></tr></tbody></table><p>&nbsp;</p><p><a
href="http://masters.azs-awf.pl/2012/treningi-maj-2012/po-starcie/" rel="attachment wp-att-5182"><img
class="alignleft size-large wp-image-5182" title="Po starcie" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/Po-starcie-580x435.jpg" alt="" width="580" height="435" /></a><strong>III Tygodniowy mikrocykl  maj 2012</strong></p><table
border="1" cellspacing="0" cellpadding="0"><tbody><tr><td
valign="top" width="79">Tydz</td><td
valign="top" width="232">Tydzień treningowy</td><td
valign="top" width="175"></td><td
valign="top" width="153">uwagi</td></tr><tr><td
valign="top" width="79">PN 21<strong> </strong></td><td
valign="top" width="232"><strong>Wolne lub ok.6 km lekki footing</strong></td><td
valign="top" width="175"><strong>Sauna<br
/> </strong></td><td
valign="top" width="153"><strong> </strong></td></tr><tr><td
valign="top" width="79">WT 22</td><td
valign="top" width="232"><strong>WT </strong>specjalne do 10 km<strong> </strong><strong>4 &#8211; 6 x </strong><strong>1 km</strong><strong> prz 3’ </strong></td><td
valign="top" width="175">Średnie tempo do końcowego wyniku na 10 km</td><td
valign="top" width="153">Prędkości dobieramy z tabeli poniżej</td></tr><tr><td
valign="top" width="79">ŚR 23</td><td
valign="top" width="232">wolne</td><td
valign="top" width="175">wolne</td><td
valign="top" width="153"></td></tr><tr><td
valign="top" width="79">Czt 24</td><td
valign="top" width="232"><strong>BC 2  &#8211; 4 km -</strong>HR do 160 max!!!+ 5 x 200 prz. 200 trucht żywo</td><td
valign="top" width="175">Nie za szybko!!! –To ma być II zakres lądujący!!!200 luźno ale dynamicznie</td><td
valign="top" width="153"></td></tr><tr><td
valign="top" width="79">PT 25</td><td
valign="top" width="232">wolne</td><td
valign="top" width="175"> Sauna</td><td
valign="top" width="153"></td></tr><tr><td
valign="top" width="79">SB  26</td><td
valign="top" width="232">wolne</td><td
valign="top" width="175"></td><td
valign="top" width="153"></td></tr><tr><td
valign="top" width="79">N 27</td><td
valign="top" width="232"> <strong>5 lub</strong>  <strong>10 km INTER RUN</strong></td><td
valign="top" width="175"></td><td
valign="top" width="153">Pomagamy w organizacji</td></tr></tbody></table><p>&nbsp;</p><p>HR* Heart Rate – ilość uderzeń serca na minutę</p><p>BC 2–bieg ciągły w drugim zakresie intensywności – ok. 155 -160 ud/min.</p><p>WT – wytrzymałość tempowa specjalna do dystansu startowego</p><p><strong><em>Resume  - na Maj 2012</em></strong></p><p>Trenujemy relatywnie mało ale startujemy często na krótkich dystansach. To praca nad szybkością, która musi być wykonana przed przystąpieniem do II części sezonu i przygotowania do jesiennych maratonów.<a
href="http://masters.azs-awf.pl/2012/treningi-maj-2012/strategia-jest-najwazniejsza/" rel="attachment wp-att-5183"><img
class="alignleft size-large wp-image-5183" title="Strategia jest najważniejsza" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/Strategia-jest-najważniejsza-580x435.jpg" alt="" width="580" height="435" /></a></p><p><em>Przykład tempowego treningu do 10 KM.</em></p><p><em>Proszę trzymać się czasów z tabeli!!! Większość przygotowuje się do czasów ok. 45,00 na dyszkę, a więc średnie tempo jakie muszą trzymać to 4;30/km! Nie ma sensu bieganie 6 x </em><em>1 km</em><em> po 4;15 jeśli średni czas do wykonania to 4;30 – lepiej przebiec po 8 razy ale tylko kilka ostatnich szybciej niż 4’30!!!. Ect.. dla innych poziomów</em></p><p>To samo z treningiem czwartkowym,  <strong>który jest najważniejszy w przygotowaniach</strong> – macie na tym treningu, ze swobodą biegać 6 km z tempem Waszego drugiego zakresu. HR max do 160 ud/min!! Musicie to biegać „z uśmiechem na ustach”. Jeśli się zmęczycie w czwartek &#8211; to nie będzie siły na niedzielny krótki bieg z dużą intensywnością!!! A 200 setki tylko jako tzw. pobudzenie.</p><p><strong>Jest dużo krótkich startów i to są nasze główne akcenty treningowe!!! Starty to najlepsze treningi.</strong></p><p>Kto zmęczony lub nie może, bo nie ma czasu, bo rodzina, biznes, praca, kochanka,  etc … to odpuszcza trening – polecane treningi do odpuszczania to <strong>poniedziałek, środa  lub piątek, sobota…..</strong></p><p>Treningi:</p><p>Wtorek 18.00 AWF</p><p>Czwartek 18.00 AWF</p><p>Niedziela 10.00 AWF</p><p>Tabela</p><table
style="width: 629px;" border="1" cellspacing="0" cellpadding="0"><tbody><tr><td
width="74"><p
align="center"><strong>1km</strong></p></td><td
width="46"><p
align="center"><strong>5km</strong></p></td><td
width="51"><p
align="center"><strong>10km</strong></p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center">03:40</p></td><td
width="46"><p
align="center">18:20</p></td><td
width="51"><p
align="center">36:40</p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center">03:45</p></td><td
width="46"><p
align="center">18:45</p></td><td
width="51"><p
align="center">37:30</p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center">03:50</p></td><td
width="46"><p
align="center">19:10</p></td><td
width="51"><p
align="center">38:20</p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center">03:55</p></td><td
width="46"><p
align="center">19:35</p></td><td
width="51"><p
align="center">39:10</p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center">04:00</p></td><td
width="46"><p
align="center">20:00</p></td><td
width="51"><p
align="center">40:00</p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center">04:05</p></td><td
width="46"><p
align="center">20:25</p></td><td
width="51"><p
align="center">40:50</p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center">04:10</p></td><td
width="46"><p
align="center">20:50</p></td><td
width="51"><p
align="center">41:40</p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center">04:15</p></td><td
width="46"><p
align="center">21:15</p></td><td
width="51"><p
align="center">42:30</p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center">04:20</p></td><td
width="46"><p
align="center">21:40</p></td><td
width="51"><p
align="center">43:20</p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center">04:25</p></td><td
width="46"><p
align="center">22:05</p></td><td
width="51"><p
align="center">44:10</p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center"><strong>04:30 </strong></p></td><td
width="46"><p
align="center"><strong>22:30 </strong></p></td><td
width="51"><p
align="center"><strong>45:00 </strong></p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center">04:35</p></td><td
width="46"><p
align="center">22:55</p></td><td
width="51"><p
align="center">45:50</p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center">04:40</p></td><td
width="46"><p
align="center">23:20</p></td><td
width="51"><p
align="center">46:40</p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center">04:45</p></td><td
width="46"><p
align="center">23:45</p></td><td
width="51"><p
align="center">47:30</p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center">04:50</p></td><td
width="46"><p
align="center">24:10</p></td><td
width="51"><p
align="center">48:20</p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center">04:55</p></td><td
width="46"><p
align="center">24:35</p></td><td
width="51"><p
align="center">49:10</p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center">05:00</p></td><td
width="46"><p
align="center">25:00</p></td><td
width="51"><p
align="center">50:00</p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center">05:05</p></td><td
width="46"><p
align="center">25:25</p></td><td
width="51"><p
align="center">50:50</p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center">05:10</p></td><td
width="46"><p
align="center">25:50</p></td><td
width="51"><p
align="center">51:40</p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center">05:15</p></td><td
width="46"><p
align="center">26:15</p></td><td
width="51"><p
align="center">52:30</p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center">05:20</p></td><td
width="46"><p
align="center">26:40</p></td><td
width="51"><p
align="center">53:20</p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center">05:25</p></td><td
width="46"><p
align="center">27:05</p></td><td
width="51"><p
align="center">54:10</p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center">05:30</p></td><td
width="46"><p
align="center">27:30</p></td><td
width="51"><p
align="center">55:00</p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center">05:35</p></td><td
width="46"><p
align="center">27:55</p></td><td
width="51"><p
align="center">55:50</p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center">05:40</p></td><td
width="46"><p
align="center">28:20</p></td><td
width="51"><p
align="center">56:40</p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center">05:45</p></td><td
width="46"><p
align="center">28:45</p></td><td
width="51"><p
align="center">57:30</p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center">05:50</p></td><td
width="46"><p
align="center">29:10</p></td><td
width="51"><p
align="center">58:20</p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center">05:55</p></td><td
width="46"><p
align="center">29:35</p></td><td
width="51"><p
align="center">59:10</p></td></tr><tr><td
width="74"><p
align="center">06:00</p></td><td
width="46"><p
align="center">30:00</p></td><td
width="51"><p
align="center">1:00:00</p></td></tr></tbody></table><p><a
href="http://masters.azs-awf.pl/2012/treningi-maj-2012/bonus/" rel="attachment wp-att-5186"><img
class="alignleft size-large wp-image-5186" title="bonus" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/bonus-580x388.jpg" alt="" width="580" height="388" /></a></p><p>Powodzenia:</p><p>Trenerzy Masters</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://masters.azs-awf.pl/2012/treningi-maj-2012/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>0</slash:comments> </item> <item><title>Moja /sportowa/cierpliwość…</title><link>http://masters.azs-awf.pl/2012/moja-sportowacierpliwosc/</link> <comments>http://masters.azs-awf.pl/2012/moja-sportowacierpliwosc/#comments</comments> <pubDate>Tue, 01 May 2012 13:14:07 +0000</pubDate> <dc:creator>Monika</dc:creator> <category><![CDATA[Biegać każdy może]]></category> <category><![CDATA[Monika Tofilska]]></category> <category><![CDATA[Start]]></category> <guid
isPermaLink="false">http://masters.azs-awf.pl/?p=5163</guid> <description><![CDATA[Agnieszka Szwarnóg Osoba cierpliwa  charakteryzuje się łagodnością, grzecznością i stałością w każdych okolicznościach. Po prostu. Nie ma wahań sinusoidalnych w nastroju. To z pewnością nie ja! Czy sportowiec powinien być łagodny? A może grzeczny i poukładany? Osoba cierpliwa  charakteryzuje się łagodnością, grzecznością i stałością w każdych okolicznościach. Po prostu. Nie ma wahań sinusoidalnych w nastroju. [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>Agnieszka Szwarnóg</strong></em></p><p>Osoba cierpliwa  charakteryzuje się łagodnością, grzecznością i stałością w każdych okolicznościach. Po prostu. Nie ma wahań sinusoidalnych w nastroju. To z pewnością nie ja! Czy sportowiec powinien być łagodny? A może grzeczny i poukładany?<span
id="more-5163"></span></p><p><a
href="http://masters.azs-awf.pl/2012/moja-sportowacierpliwosc/cierpliwosc/" rel="attachment wp-att-5164"><img
class="alignleft size-medium wp-image-5164" title="cierpliwość" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/cierpliwość-300x187.jpg" alt="" width="300" height="187" /></a>Osoba cierpliwa  charakteryzuje się łagodnością, grzecznością i stałością w każdych okolicznościach. Po prostu. Nie ma wahań sinusoidalnych w nastroju. To z pewnością nie ja! Czy sportowiec powinien być łagodny? A może grzeczny i poukładany?</p><p>Natomiast prawdziwą próbą cierpliwości nie jest samo czekanie, ale to jak człowiek zachowuje się czekając.<strong></strong></p><p><strong><em>Piąty dzień bez treningu za mną. Już w środę z rana wiedziałam, że coś jest nie tak ze mną. Czułam się podejrzanie słabo. Do końca jednak miałam głęboką nadzieję, że  wykonam zaplanowany trening. Przebrałam się. Założyłam sport-tester i raźnym krokiem ruszyłam na moją trasę 3 km-ową. Tętno podczas ‘’normalnego’’ marszu mówi mi już wiele. Jednak tym razem znaczenie cyferek było oczywiste – Aga,  nic z tego! Przeszłam jeszcze kilometr dla pewności i wróciłam do domu z uczuciem przegranej bitwy… </em></strong><em></em></p><p>Nie jestem przecież robotem, któremu włączono przycisk ‘enter’ -działaj.  Oczywiście,  zdaję sobie z tego sprawę, że takie przerwy są nieuniknione, ale mimo to czuję się źle. Nikt chyba nie lubi kiedy jego plan zostaje zaburzony.  Ja również.  Jeśli wszystko idzie po naszej myśli, cierpliwość przychodzi wtedy z łatwością, czyż nie? W tym przypadku nie jest aż tak źle. Po prostu szykuje się mała korekta.</p><p>Trenuję za dużo,  zbyt intensywnie, kosztem odpoczynku dokładamy kolejne i kolejne obciążenia! Wydaje mi się, że się pali i czym prędzej musze ugasić ogień! A tak przecież nie jest! Moje ‘’złe stworki’’ podpowiadają mi, że: ‘’pójdziesz Aga na skróty”. W konsekwencji kończy się przymusową przerwą. Zamiast nadgonić, rzekomo stracony czas, ja tracę. Wiele razy popełniłam ten sam błąd i chyba wreszcie pora, żeby załapać. Ale przecież to nie jest takie proste … Obiecuję sobie: ‘’ Będziesz starała się o tym pamiętać tej zimy!’’ Jest jeszcze szmat czasu do startu. Nie ma więc co wpadać w panikę z powodu kilku dni przerwy. Cierpliwość ponad wszystko!</p><p>Czasem brakuje mi tej cierpliwości. Chciałabym widzieć wynik już teraz, w tej chwili! Najlepiej na każdym treningu być upewniana. Jakie to byłoby wszystko proste. Wiem, że tak się nie da,  jednak podświadomie tego właśnie oczekuję. To jest jeden z głównych problemów osób trenujących – brak cierpliwości.</p><p>Długofalowe plany?  Myślę raczej o najbliższych miesiącach. Wiem,  że to błąd. W perspektywie kilkuletniej, gdy do celu pozostało tak wiele czasu łatwiej jednak pamiętać o cierpliwości.</p><p>Poczekaj jeszcze! Wiedziałam, że do realizacji celu jest jeszcze kupa czasu i nic się nie stanie, kiedy odwleczesz jeden dzień. Jeśli spokojnie,  krok po kroku będę realizowała rozsądny plan to na pewno mi się uda. No i wówczas pomijam całą tą frustrację.</p><p>Muszę być cierpliwą z samą sobą,  znosząc siebie samą,  swoją niepewność,  szczególne oczekiwania i niespełnienia. Muszę być cierpliwa w stosunku do innych ludzi, do ich  potrzeb i oczekiwań,  które nie zawsze muszą iść w parze z moją wrażliwością i oczekiwaniami.<br
/> Sport, a w szczególności biegi długie, czy chód wymagają procesu działającego w czasie. Te wyjątkowe dyscypliny to tylko wytrwałość!  W przyjaźni  i w sporcie niczego nie można przyśpieszać, a tym bardziej pominąć. Zwykle mści się to potem jakimś cierpieniem.</p><pre>Kiedyś uważałam, że mam prawo wybuchnąć, gdy doświadczała mnie jakaś przeciwność.</pre><p>Jednak niecierpliwość nie jest świętym gniewem!</p><p>Paradoks? Nie uprawiającym sportu ciężko jest zrozumieć, dlaczego odpuszczenie treningu jest dla nas trudniejsze niż wyjście z przytulnego domu w deszczowy wieczór.</p><p>Podobno ‘’trzeba mieć dużo cierpliwości, aby się jej nauczyć’’<a
href="http://masters.azs-awf.pl/2012/moja-sportowacierpliwosc/smile/" rel="attachment wp-att-5165"><img
class="alignleft size-medium wp-image-5165" title="smile" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/05/smile-300x262.jpg" alt="" width="300" height="262" /></a></p><p>No i jak tu mieć tą niebiańską cierpliwość?!…</p><p><strong> </strong></p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://masters.azs-awf.pl/2012/moja-sportowacierpliwosc/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>2</slash:comments> </item> <item><title>Po co tak pędzić?</title><link>http://masters.azs-awf.pl/2012/po-co-tak-pedzic/</link> <comments>http://masters.azs-awf.pl/2012/po-co-tak-pedzic/#comments</comments> <pubDate>Sat, 28 Apr 2012 15:49:17 +0000</pubDate> <dc:creator>Monika</dc:creator> <category><![CDATA[Biegać każdy może]]></category> <category><![CDATA[Publikacje trenera]]></category> <category><![CDATA[Start]]></category> <guid
isPermaLink="false">http://masters.azs-awf.pl/?p=5148</guid> <description><![CDATA[Po co tak pędzić?  &#8211; dlaczego nie biegać zbyt długo i zbyt szybko? Na łamach Gazety Wyborczej tłumaczy fizjolog  prof. dr. hab. Jerzy Żołądź Po co tak pędzić?  &#8211; dlaczego nie biegać zbyt długo i zbyt szybko? Na łamach Gazety Wyborczej tłumaczy fizjolog  prof. dr. hab. Jerzy Żołądź Po co tak pędzić? &#160; &#160;]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Po co tak pędzić?  &#8211; dlaczego nie biegać zbyt długo i zbyt szybko? Na łamach Gazety Wyborczej tłumaczy fizjolog  prof. dr. hab. Jerzy Żołądź</p><p><span
id="more-5148"></span></p><p><a
title="Po co tak pędzić?" href="https://docs.google.com/a/masters.azs-awf.pl/document/d/1swAjju9MpsIi7cDWKKrO35Q7Wcm4JkOUgwUhkAhuhNI/edit">Po co tak pędzić?</a>  &#8211; dlaczego nie biegać zbyt długo i zbyt szybko? Na łamach Gazety Wyborczej tłumaczy fizjolog  prof. dr. hab. Jerzy Żołądź</p><p><a
href="http://masters.azs-awf.pl/2012/po-co-tak-pedzic/po-co-tak-pedzic-zoladz-ja1/" rel="attachment wp-att-5158">Po co tak pędzić?</a></p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://masters.azs-awf.pl/2012/po-co-tak-pedzic/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>0</slash:comments> </item> <item><title>Bieganie za wszelką cenę</title><link>http://masters.azs-awf.pl/2012/bieganie-za-wszelka-cene/</link> <comments>http://masters.azs-awf.pl/2012/bieganie-za-wszelka-cene/#comments</comments> <pubDate>Tue, 24 Apr 2012 18:45:22 +0000</pubDate> <dc:creator>Monika</dc:creator> <category><![CDATA[Biegać każdy może]]></category> <category><![CDATA[Monika Tofilska]]></category> <category><![CDATA[Start]]></category> <guid
isPermaLink="false">http://masters.azs-awf.pl/?p=5131</guid> <description><![CDATA[Kamikaze Będąc początkującą, naiwną biegaczką miałam pewność, że świat do mnie należy. Zwłaszcza po moim drugim krakowskim maratonie, kiedy zamiast złamać czwórkę złamałam 3:45. Jesienią pełna zapału i entuzjazmu zaczęłam realizować plan treningowy pod wiosenny maraton. Ciężka zima, ślisko, rozjeżdżające się nogi na pętli.Luty – maj 2011 W lutym planowałam trochę mocniej pobiegać. Niespodzianka &#8211; [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>Kamikaze</strong></em></p><p>Będąc początkującą, naiwną biegaczką miałam pewność, że świat do mnie należy. Zwłaszcza po moim drugim krakowskim maratonie, kiedy zamiast złamać czwórkę złamałam 3:45.</p><p>Jesienią pełna zapału i entuzjazmu zaczęłam realizować plan treningowy pod wiosenny maraton. Ciężka zima, ślisko, rozjeżdżające się nogi na pętli.<span
id="more-5131"></span><a
href="http://masters.azs-awf.pl/2012/bieganie-za-wszelka-cene/przed-startem-3/" rel="attachment wp-att-5132"><img
class="alignleft size-medium wp-image-5132" title="Przed startem" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/04/Przed-startem-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a>Luty – maj 2011</p><p>W lutym planowałam trochę mocniej pobiegać. Niespodzianka &#8211; rwa kulszowa. Kilka wizyt + rehabilitacja (kilkaset złotych) pomogły. Lekarka mówi mimochodem przy trzeciej wizycie mówi nie wygra pani tego maratonu.</p><p>Po trzech tygodniach jest lepiej.</p><p>Marzec &#8211; biegnę półmaraton Marzanny. Asekuracyjnie i nieświadomie zmienia się mechanika ruchu i obciążam bardziej drugą nogę. Na tej samej Marzannie, Kasia rozwaliła sobie ścięgno (rehabilitacja kilka wizyt).</p><p>Półtora tygodnia przed Cracovia Maraton na jednym z ostatnich szybkich treningów zaczyna mnie kłuć w lewym kolanie. Dwa dni odpoczynku – super! Jest lepiej. Pobiegnę Cross na AWF-ie.  Mała Jedna łapie kontuzję – też kolano. Moje kolano coraz bardziej kłuje. W zasadzie nie mogę chodzić.</p><p>I wizyta &#8211; siedem dni przed maratonem – wizyta u Magika Filipa (stówa) poleconego przez jednego z Mastersów</p><p>Terapia &#8211; Igły w pasmo biodrowo – piszczelowe, techniki manualne (rozciąganie łokciem pasma,  płaczę bo bardzo boli) i słowa &#8211; Idź biegać. Próbuję, nie mogę za bardzo boli.</p><p>II wizyta – pięć dni przed maratonem – kolejna wizyta u Magika (stówa) igły i techniki manualne – kolano wciąż boli.</p><p>III wizyta– trzy dni przed maratonem – kolejna wizyta u Magika (stówa) igły i techniki manualne + tejpy. Kolano boli mniej. Wtedy cieszę się – są efekty. Dzisiaj mam wątpliwości czy poprawa samopoczucia to efekt Magika czy raczej redukcji obciążenia treningowego przed maratonem. Magik jest dobrej myśli, weź Voltaren setkę i biegnij – dasz radę.</p><p>Niedziela  &#8211; X Cracovia Maraton,  Kasia i Mała Jedna nie biegną. Szkoda myślę przez chwilę, ale koncentruję się na sobie, bo przecież muszę zrobić życiówkę. Start, ruszam z grupą na 3:30. Biegnę z Jemdrkiem, on w formie, ja coraz bardziej spięta i obolała zostaję na 27 km, ale nie poddaję się biegnę dalej.  Kolejnych kilometrów najgorszemu wrogowi nie życzę.</p><p>Ale udało się jest życiówka. Nie pamiętam wyniku, ile poprawiłam – coś około minuty.</p><p>Nie mogę chodzić.</p><p>IV wizyta– Trzeba wejść po schodkach, udaję, że jestem dzielna, ale noga nie jest stabilna. Absolutny zakaz biegania przez tydzień (człowieku nie ma szans, ja nie mogę chodzić) Magik popatrzył na moje zmasakrowane nogi i zaproponował wizytę w czwartek ( bez stówy)</p><p>V wizyta– techniki manualne (stówa)</p><p>VI wizyta- Magik techniki manualne i propozycja usg (stówa)</p><p>VIIwizyta – Techniki manualne i propozycja ostrzykiwania kolana sterydami.</p><p>Dobrze pomyślałam sobie, ale jeszcze pójdę do innego doktora. Miałam więcej szczęścia niż rozumu. Trafiłam na lekarza ortopedę, który kiedyś był zawodnikiem Trenera Wacława Mirka. Szybka diagnostyka usg i rtg. Diagnoza przeciążenie kolana. Zalecenia &#8211; dwa tygodnie bez biegania. Czterdzieści minut tłumaczył mi, dlaczego tak trzeba zrobić i dlaczego on mi kolana sterydami nie ostrzyknie.</p><p>Miał rację po dwóch tygodniach odpoczynku kolano było jak nowe.</p><p>To jeszcze nie koniec historii. Na wakacjach na moich trasach biegowych dołączył MM. Ma wielki dar przekonywania. Potrafił  wmówić, że górki nie istnieją i że bieganie powinno  sprawiać przyjemność. Zgadzam się z tym w 100%</p><p>Kolejny sezon przygotowań do XI Cracovia Maraton – pół roku biegania i deja vu miesiąc przed maratonem znajome kłucie w kolanie. Nie wiem jak rozwiązać tą sytuację. W końcu umawiam się sama ze sobą, że gram fair play. To znaczy, że zmęczenie nawet wielkie jest tolerowane, ale kiedy pojawia się ból schodzę z trasy. Startuję.</p><p>Na 19 km już wiem, że historia się powtarza, kolejnych 13km negocjacji z własnym ciałem, 32km schodzę z trasy. W poniedziałek jest jeszcze lęk o kolano, ale we wtorek wiem, że mogę biegać. Tym razem bardziej boli serce.</p><p>Trzy lata z Mastersami, trzy lata rywalizacji i teraz pojawia się szacunek dla dziewczyn, że potrafiły zrezygnować w odpowiedniej chwili. Zrozumiałam to dopiero teraz.</p><p>Doświadczenie podpowiada mi, że największym rywalem dla samego siebie nie jest ten, kto biegnie obok, lecz ja sama. Szanuję swoich rywali, ale żeby biegać z nimi trzeba też szanować siebie.</p><p>Mam dalekosiężne plany. Chciałabym zaliczyć kilka kolejnych kategorii wiekowych w bieganiu na zawodach i na pewno dotrzymać kroku tej kobiecie, która trzeci raz z rzędu wyprzedziła mnie na 25km <img
src='http://masters.azs-awf.pl/wp-includes/images/smilies/icon_cool.gif' alt='8-)' class='wp-smiley' /></p><p>Dlaczego opisałam moje doświadczenia? Biegnąc w niedzielę maraton widziałam jak rozpoznawalną grupą stali się Mastersi. Ten przywilej oznacza również odpowiedzialność za to, o czym piszemy i jak postępujemy. Uważam, że forsowanie stwierdzenia „nie ma, że boli” nie przystoi Mastersom. Przezwyciężanie zmęczenia, własnych słabości tak, ale nie przekraczanie granic bólu, które niestety prowadzi do poważnych kontuzji w bieganiu rekreacyjnym,  które  uprawiamy.</p><p>Nie było łatwo zrezygnować z rywalizacji, przetrwać kolejny dzień, pomogło w tym kilka osób pisząc do mnie piękne słowa i za to bardzo dziękuję.</p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://masters.azs-awf.pl/2012/bieganie-za-wszelka-cene/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>17</slash:comments> </item> <item><title>Samotność-przyjaciel, czy wróg ?</title><link>http://masters.azs-awf.pl/2012/samotnosc-przyjaciel-czy-wrog/</link> <comments>http://masters.azs-awf.pl/2012/samotnosc-przyjaciel-czy-wrog/#comments</comments> <pubDate>Thu, 12 Apr 2012 18:40:41 +0000</pubDate> <dc:creator>Monika</dc:creator> <category><![CDATA[Biegać każdy może]]></category> <category><![CDATA[Monika Tofilska]]></category> <category><![CDATA[Start]]></category> <guid
isPermaLink="false">http://masters.azs-awf.pl/?p=5114</guid> <description><![CDATA[Agnieszka Szwarnóg Sportowa rywalizacja to coś dla mnie.. gram w szachy, warcaby&#8230; a  tak poważnie…Sportowa rywalizacja to coś dla mnie.. gram w szachy, warcaby&#8230; a  tak poważnie… Bardzo się wysilam, bo to trudne pytanie. Uosabianie samotności samo w sobie nie ma sensu. Tak robią chyba Ci dla których samotność jest wrogiem. Ja tam nie uosabiam [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>Agnieszka Szwarnóg</strong></em></p><p>Sportowa rywalizacja to coś dla mnie.. gram w szachy, warcaby&#8230; a  tak poważnie…<span
id="more-5114"></span><a
href="http://masters.azs-awf.pl/2012/samotnosc-przyjaciel-czy-wrog/olympus-digital-camera-7/" rel="attachment wp-att-5115"><img
class="alignleft size-medium wp-image-5115" title="Słońce i lód" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/04/Morskie_Oko-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a>Sportowa rywalizacja to coś dla mnie.. gram w szachy, warcaby&#8230; a  tak poważnie…</p><p>Bardzo się wysilam, bo to trudne pytanie.</p><p>Uosabianie samotności samo w sobie nie ma sensu. Tak robią chyba Ci dla których samotność jest wrogiem. Ja tam nie uosabiam jej.  Po prostu z nią żyję. Na treningach, obozach, zawodach. Tego ode mnie wymaga specyfika tej wyjątkowej,  indywidualnej dyscypliny sportowej.  Żyję z nią tak jak z innymi uczuciami, stanami, zachowaniami. Trafnie przedstawia to Richard Bach w książce ‘’Mewa’’</p><p>Godziny,  dni, a nawet tygodnie i miesiące wyrzeczeń, ciągłej, ciężkiej pracy nad sobą, nie tylko tej fizycznej, ale i wewnętrznej , psychicznej. Świetnym przykładem są właśnie obozy sportowe. To czas, kiedy organizm ludzki zachowuje się inaczej niż zwykle. Ogromny wysiłek fizyczny, przemęczenie,  powoduje, że organizm  chłonie informacje jak gąbka. Często nieświadomie. Dlatego bardzo ważnym jest,  aby były one  pozytywne. Z tych tylko wyrasta piękne drzewo <img
src='http://masters.azs-awf.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /></p><p>Nie ma przecież takich sytuacji, których by człowiek nie był w stanie znieść. Często gniew bierze górą, ale tu chodzi o to by jak najszybciej znaleźć tą równowagę emocjonalną i być cierpliwą. Miewam również nastroje /jak każda kobita/, ale wtedy staram się  jeszcze szybciej przypomnieć sobie co mnie motywuje.</p><p><a
href="http://masters.azs-awf.pl/2012/samotnosc-przyjaciel-czy-wrog/spala/" rel="attachment wp-att-5117"><img
class="alignleft size-medium wp-image-5117" title="Spała" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/04/Spała-200x300.jpg" alt="" width="200" height="300" /></a>Chwile słabości, każdy je ma…</p><p>Wraz z trenerem ciągle zabiegamy o podnoszenie mojego poziomu sportowego i sięganie po te najwyższe cele sportowe .<strong> Śmiałe idee są jak pionki w szachach. Mogą być zbite, ale rozpoczynają zwycięską partię.</strong></p><p>Ominęły mnie już także zwykłe, codzienne chwile z życia. Te chwile już nigdy nie powrócą. Każdy sport wymaga jakiś wyrzeczeń, więc i dziecięca energia została ukierunkowana. Jednak sport sportowi nie jest równy. Różne dyscypliny wymagają innego zaangażowania. Nie chodzi tylko o stronę  fizjologiczną, ale przede wszystkim charakter. W mojej dominuje  wspomniana już cierpliwość no i długotrwała motywacja. Czasem myślenie trzeba odstawić na bok i po prostu działać. Owszem jest tak niekiedy,  że nie mam na nic ochoty, bo człowiek rodzi się zmęczony i żyje aby odpoczywać <img
src='http://masters.azs-awf.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> I kiedy widzę tylko kogoś odpoczywającego to mam ochotę mu pomóc. No i kocham jak każdy ‘’długas’’  swoje łóżko jak siebie samego. Ale mam też czasem chęci wyjść sobie o świcie w góry, czy las pobiegać bez kontroli i wrócić późnym wieczorem, ale bardzo szybko jest mi to z głowy wybijane. Przecież  nadmiar takiego odpoczynku nikogo chyba nie doprowadził  jeszcze do śm<a
href="http://masters.azs-awf.pl/2012/samotnosc-przyjaciel-czy-wrog/uniwersjada/" rel="attachment wp-att-5116"><img
class=" wp-image-5116 alignright" title="Uniwersjada" src="http://masters.azs-awf.pl/wp-content/uploads/2012/04/Uniwersjada-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a>ierci <img
src='http://masters.azs-awf.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /></p><p>Jako dziecko nigdy nie miałam objawów tzw. ADHD, choć moi rodzice często zastanawiali się jak można spożytkować moje ogromne pokłady energii. W końcu tata zawsze chciał mieć choć jednego syna <img
src='http://masters.azs-awf.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> A co do tych pokładów energii, to można by je było przecież zamienić np. w energię elektryczną;-)<br
/> Bo czegoż chcieć więcej w życiu jak nie dziecięcej energii. Tyle powinno wystarczyć…</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://masters.azs-awf.pl/2012/samotnosc-przyjaciel-czy-wrog/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>8</slash:comments> </item> </channel> </rss>
